Ku pamieci na Kresach
(Nasz Dziennik)
![]()
Główne obchody odbędą się 5 lipca br. w Ihrowicy na Podolu, gdzie w wigilijną noc 1944 r. nacjonaliści ukraińscy wymordowali ok. 90 Polaków. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w rekordowym tempie organizuje wyjazd delegacji polskiej.
- Zwijamy się jak w ukropie, ustalamy nazwiska i zbieramy grupę wyjazdową, którą stanowić będą głównie rodziny byłych mieszkańców 4 miejscowości z okolic Tarnopola, gdzie doszło do mordów – powiedział nam Jerzy Platajs z działu zagranicznego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Nie wiadomo jeszcze, kto z oficjeli weźmie udział w uroczystościach. Na razie wiadomo tylko, że będzie w nich uczestniczył min. Andrzej Przewoźnik, a ze strony ukraińskiej wojewoda tarnopolski. Obsługę religijną uroczystości ma zapewnić kuria metropolitalna we Lwowie.
Rada jeszcze w grudniu ub.r. postawiła pomniki upamiętniające Polaków zamordowanych na przełomie 1944 i 1945 roku w czterech podtarnowskich wioskach: Ihrowicy, Berezowicy Małej, Łozowej i Płotyczy. Znajdujące się na cmentarzach monumenty czekają na poświęcenie.
Nie ustalono jeszcze, w której z tych miejscowości odbędzie się centralna uroczystość. Zapewne będzie nią Ihrowica.
- Musimy wybrać między Berezowicą Małą a Ihrowicą – powiedział nam Jerzy Plajtas. – Największe szanse ma Ihrowica ze względu na dostępność dla większej liczby osób – wskazał.
- Rzeczywiście, najlepsze warunki do przyjęcia większej liczby gości są w Ihrowicy – powiedział nam płk w st. spocz. Jan Białowąs, emerytowany lotnik i wykładowca w Szkole Orląt, były mieszkaniec Ihrowicy, który jako siedemnastoletni chłopak wraz z rodziną uniknął śmierci, chowając się w obejściu ukraińskiego sąsiada. Od kilkunastu lat Białowąs starał się o upamiętnienie swoich 92 sąsiadów złożonych w nieoznaczonej mogile na cmentarzu rzymskokatolickim w Ihrowicy. Pisał i wydawał książki o rodzinnej wiosce, monitował u władz ukraińskich i polskich, wreszcie zainteresował sprawą ministra Przewoźnika, który ostatecznie doprowadził do postawienia monumentu.
Wiosną br. Białowąs ze składek zorganizowanych wśród Kresowian zlecił ukraińskiej firmie powycinanie chaszczy i krzaków porastających cmentarz.
- Wszystko jest już uporządkowane i czeka na przyjazd gości – zapewnia Białowąs.
Na pomniku w Ihrowicy umieszczono następującą inskrypcję: “Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej do Ciebie, Panie, woła ten głos (Kornel Ujejski)”, a następnie: “Około 90 Polaków mieszkańców wsi Ihrowica zamordowanych 24 grudnia 1944 r. Niech spoczywają w pokoju. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, Rodziny, 2007 rok”. Tekst ten jest powtórzony w języku ukraińskim. Na skrzydłach pomnika widnieją imiona, nazwiska i wiek ofiar. Analogiczne napisy umieszczono na monumentach w Płotyczy, Berezowicy Małej i na cmentarzu greckokatolickim w Szlachcińcach, gdzie zostały pochowane ofiary mordu z 28 grudnia 1944 r. w Łozowej. W Łozowej zamordowano 106 osób, w tym 12 Ukraińców, w Berezowicy Małej, rodzinnej wsi śp. o. prof. Mieczysława Krąpca, 131 mieszkańców.
Adam Kruczek