GEGEN JAYS… gegen the ‘New World Order’

gegen Global Masonic Jay’o Socio-Liberal Kibbutz !

Gegen szkop

z 2 komentarzami

(prawy.pl)

“Newsweek”: Powiernictwo Polskie idzie na wojnę z Niemcami

Powiernictwo Polskie pod wodzą senator Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk idzie na wojnę z Niemcami upominającymi się o zwrot nieruchomości zostawionych nad Wisłą. O sprawie pisze “Newsweek”.
W maju zostanie wydane vademecum dla mieszkańców Śląska, Pomorza oraz Warmii i Mazur, w którym znajdą się porady, jak skutecznie obronić się przed inwazją roszczeń zza zachodniej granicy. Broszurka będzie informować o obowiązujących przepisach, ale też i o kruczkach prawnych, jakie można wykorzystać w sporze z dawnymi właścicielami.

Dorota Arciszewska-Mielewczyk z PiS, szefowa Powiernictwa Polskiego mówi, że to skandal, iż polscy obywatele nie uzyskują od państwa żadnej pomocy – ani prawnej, ani materialnej.

Polska senator chce też pozwać do sądu Erikę Steinbach, szefową Związku Wypędzonych. Argumentuje, że jej wypowiedzi szkalują Polskę. Jeśli trzeba będzie, pójdę nawet do Brukseli – zapowiada Arciszewska-Mielewczyk.

Powiernictwo Polskie nie kryje też zaniepokojenia zapowiedziami nowego lidera Mniejszości Niemieckiej, Norberta Rascha, który mówi, że Niemcy mieszkający w Polsce muszą głośniej upominać się o swoje racje, w tym o wprowadzenie dwujęzycznych nazw miejscowości.

W odpowiedzi senator Arciszewska zapowiada, że Powiernictwo będzie domagać się likwidacji przywilejów Mniejszości Niemieckiej w Polsce. Więcej w “Newsweeku”.

IAR/GJ

Odpowiedzi: 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. Szanowni Państwo,

    Jestem bardzo zaniepokojony stanem praworządności w Polsce.

    Od zakończenia II Wojny Swiatowej żaden Rząd nie podjął starań zadośćuczynienia krzywdom cywilnej ludności.

    Oprę się na przypadku mojej rodziny.

    W 1940 roku Niemcy aresztowali bezpodstawnie mojego dziadka. Przez kilka miesięcy był przetrzymywany przez Gestapo (bity i torturowany) pod zarzutem nielegalnego konspiracyjnego zebrania.

    De facto było to zebranie kilku przemysłowców (nie tlko Polsków) i dotyczyło spraw gospodarczych. Po staraniach adwokatów dziadek został zwolniony z aresztu ale w krótkim czysie zmarł na skutek doznanego w areszcie uszczerbku na zdrowiu. Fabrykę mojego dziadka Niemcy wycofując się z Polski spalili. W 1945 roku Urząd Miejski przyjął sgłoszenie strat majątkowych i wydał stosowne kwity opiewające na sumę poniesionych strat. I to wszystko. Państwo Polskie nie dokonało nigdy dbałości o zadośćuczynienie takim stratom. Przecież przypadek mojej rodziny nie był odosobniony. Takich kwitów wydano tysiące. Co więc się stało z praworządnością w Państwie Plolskim. Władze komunistyczne nie kwapiły się do działań odszkodowawczych, bo tacy ludzie jak my byliśmy wrogami klasowymi więc po co nas wspierać w dążeniach odszkodowawczych. Niemcy ignorowały starania listowne, bo powinno to załatwić Państwo Polskie na drodze międzynarodowej. Tak więc komuniści wspierali Agresora Niemieckiego w obronie jego interesu. Powstało kłamstwo o tym, że Polska zrzekła się odszkodowań od Niemiec. Wysnuto takie kłamstwo na nieoficjalnym gruncie porozumień ZSRR z Niemcami. Nigdy nie było oficjalnego dkumentu o mocy Traktatu Międzynarodowego który by stanowił o takim zrzeczeniu się odszkodowań przez Polskę. Co stało się dalej? Otóż po obaleniu komunizmu, poszczególnym „władcom” Polski nie na rękę było zadzieranie z Zachodnim Sąsiadem (Niemcami) – liczono na wsparcie gospodarcze i pomoc a tak prywatnie, to politycy nie chcieli się narażać by nie stracić perspektywy na kariery międzynarodowe w Unii Europejskiej. Tak to partykularne interesy wzęły górę nad praworządnością i sprawiedliwością.

    Jak wygląda sprawa ze strony Niemiec?

    Mogę to opisać, bo od 18 lat mieszkam w Niemczech i jestem w stanie wojny z Administracją Niemiecką. Otóż Niemcy wzięły się na sposób i wszelkie korespondencje dotykające tak dla nich niewygodnej kwestii jak odszkodowania poprostu ignorują. Łamią prawo Administracyjne, łamią prawa człowieka do dostępu do informacji ale zrywają niewygodną korespondencję. W moim przypatku takie prawo złamało Niemieckie Ministerstwo Finansów jak i Kancelaria Kanzlerza Niemiec a więc i sama Pani Merkel stała się człowiekiem łamiącym prawa człowieka i to gdzie w samym środku Europy i w samym środku „Demokratycznej” Unii Europejskiej.

    Nad Praworządnością Urzędówi Administracji Państwowej w Niemczech a w czczególności nad przestrzeganiem przepisów prawa do informacji IFG stoi Urząd Ochrony Danych Osobowych, który dodatkowo ma przypisany nadzór nad łamaniem prawa dostępu do informacji. I tu pełna niespodzianka. Urząd przyjął skargę zażądał pełnomocnictwa i….. cisza. Tak silne jest lobby rządowe wyciszania roszczeń, że nawet instytucje nadzorcze zdolne są do nieprzestrzegania prawa i łamania praw człowieka.

    Co w tym jest najsmutniejszego, to to że ludzie tacy jak my (poszkodowani) pozostawieni są bez pomocy – liczy się tak po stalinowsku, że problem umrze wraz z człowiekiem.

    Powstało kiedyś Powiernictwo Polskie, była nadzieja że ktoś coś nam załatwi, ale cisza i z tąd nie ma pomocy. Obecny Rząd Polski też nie jest skory do pomocy – no bo kariera i poprawność w stosunkach z sąsiadem, a że dzieje się to kosztem własnego obywatela, to nie jest ważne.

    Pytanie więc gdzie jest sprawiedliwość i kto powinien się za nami wtawić i gdzie?

    Dobre pytanie. Powinien Rząd Polski wystąpić z oficjalnym rządaniem do Rządu Niemiec o odszkodowania dla ludności cywilne za poniesione szkody. Kto ma to zrobić jeśli wszystkie słane pisma zamiatane są pod dywan i spłycany problem. Zamiast Incjatywa Rządu, to jest jedynie odpowiedć że nie ma możliwości. Są możliwości, bo nie ma oficjalnego dokument w ktąrym Polska zrzekła się Odszkodowań od Niemiec. Jest jedynie powielane KŁAMSTWO – nikt nigdy takiego dokumentu nie widział i nie zobaczy, bo go NIE MA!!!

    Więc jak zmusić przedstawicieli Narodu Polskiego, by wreszcie zaczęli dbać o swój Naród a nie o interesy innych narodów i własne kariery.

    Gdzie dochodzić sprawiedliwości, gdy jesteśmy biedni i nie stać nas na sądy i adwokatów, to właśnie jest jeszcze jedeno kłamstwo o demokracji – biedny jest poza nawiasem sprawiedliwości.

    Jest to międzynarodowa niesprawiedliwość która powinna byś rozstrzygnięta w Hadze, ale tam stroną może być jedynie Państwo lub Organizacja. Czemu więc Państwo Polskie nie chce zadbać o interesy swojego Obywatela, czemu wię np. Powiernictwo Polskie nie mogąc liczyć na pomoc Państwa sama jako organizacja nie sformułuje wniosku przeciw Państwu Niemieckiemu o odszkodowania dla ludności cywilnej za szkody wyrządzone w czasie II wojny światowej. Kwity na szkody są, winny jest (Państwo Niemieckie jako kontynuator Narodu Niemieckiego) tylko woli nie ma by sprawiedliwości wreszcie stało się zadość. Więc może wreszcie Rząd Polski będzie obroścą interesów swego Obywatela i ruszy się ze swej bezczynności i zrobi coć sprawiedliwego o co ja i mnie podobni walczą od 63 lat.

    Łączę wyrazy szacunku

    AS

    listopad 7, 2008 at 1:46 pm

  2. dziekuje za pana wklad
    zgadzam sie z panem w zupelnosci
    ale coz …
    jest chyba takie przyslowie ze ma sie takich wladcow na jakich sie zasluguje … czy cos takiego …
    w kazdym razie, w aktualnej sytuacji mozna liczyc jedynie na Pana Boga i na siebie

    pozdrawiam

    kilogram13

    listopad 7, 2008 at 10:33 pm


Napisz odpowiedź