GEGEN JAYS… gegen the ‘New World Order’

gegen Global Masonic Jay’o Socio-Liberal Kibbutz !

Osadzanie a przebaczanie

Skomentuj »

(prawy.pl)

Po pierwsze posłuszeństwo
Kto wam dał prawo wyrzucić Wielgusa?

“Rzeczpospolita” poinformowała wczoraj o kolejnym polskim biskupie z “przeszłością” w teczkach IPN, którą to informację podchwyciły od razu niektóre “katolickie” portale. Prymas Tysiąclecia napisał kiedyś: “Nie ma takiej krzywdy, której by nie można przebaczyć”. Wyraził się tak o krzywdzie uczynionej drugiemu człowiekowi z premedytacją. Dzisiaj niektóre środowiska używające słowa “katolickie” zapominają o tym przebaczeniu, natomiast – trzeba to wyraźnie powiedzieć – wyłuskują co drobniejsze przewinienia i poszlaki w celu pohańbienia ludzi odpowiedzialnych z racji sukcesji apostolskiej za Kościół. Nie chcę tu używać szyldów ani nazwisk, bo nie mam na celu oskarżenie kogokolwiek. Chcę zwyczajnie zapytać – jakie motywy kierują tymi działaniami?
Graf. Jan Kotlarz

Ilekroć słyszę o ujawnianiu kolejnej teczki biskupa odszukanej gdzieś w archiwach IPN, to zastanawiam się kto dał prawo osądu nam szarym katolikom, nam dziennikarzom nad tymi biskupami. Kto dał prawo wyrzucenia ze stolicy biskupiej ks. abp Wielgusa? Ale co ważniejsze – w imię jakiej prawdy i jakiego dobra się to czyni?

Mówią niektórzy, że w imię oczyszczenia. Zapytajmy zatem o jaką czystość chodzi. Czy ktoś z nas jest bez winy? Kościół jest wspólnotą grzeszników. Ludzie zapatrzeni w ową “czystość” sprawiają na mnie wrażenie ludzi zniewolonych, bijących pięścią na oślep. I znowu mogę przytoczyć słowa prymasa Wyszyńskiego: “Przebaczenie jest przywróceniem sobie wolności, jest kluczem w naszym ręku od własnej celi więziennej.” Mam przytłaczające wrażenie, że ludzie w takich celach są użytecznym narzędziem rozbijającym Kościół. Wbrew ich intencjom – nie budują wielkości czystej wspólnoty Kościoła.

Wraz z żoną wybrałem się na ingres abp Wielgusa (ten, podczas którego abp zrezygnował). Dziennikarka zapytała nas co sądzimy o tamtej sytuacji. Odpowiedzielśmy, że jako katolicy po pierwsze powinniśmy być posłuszni Stolicy Apostolskiej. To w ręku Ojca Świętego znajduje się władza nad naszymi pasterzami. Chrystus nie powierzył jej nikomu z nas. Tej władzy winniśmy posłuszeństwo, a sięgając po nią stajemy się ludźmi małymi. Apeluję dziś do wszelkich instytucji i środowisk mieniących się jako katolickie: zamieńmy pychę i gniew na posłuszeństwo Kościołowi, zaufanie Stolicy Apostolskiej i umiarkowanie w osądach.

Jan Kotlarz dla Prawy.pl

Written by kilogram13

maj 8, 2008 @ 3:30 pm

Dodaj komentarz