GEGEN JAYS… gegen the ‘New World Order’

gegen Global Masonic Jay’o Socio-Liberal Kibbutz !

Polska duma …

Skomentuj »

(iskry.pl)

Chcielibyśmy być inni. Piłsudski kiedyś mówił, że z Polakami nic nie można zrobić, przez głupotę elit przeputaliśmy II wojnę światową. Od czasu zwycięstwa nad bolszewizmem u progu niepodległości, historia przynosiła nam jedną klęskę militarną za drugą. Pobici położyliśmy się po wojnie pod kastrujący skalpel Rosji sowieckiej. Wycięto nam poważne dziury w głowie. Mimo kilku przebudzeń i drgawek pacjenta operacja się udała…

Dzisiaj możemy nad rodakami załamywać ręce. Dlaczego są tak głupi, dlaczego tak głosują, dlaczego nie zrobią u siebie porządku? Jak napisał mój znajomy, wilka nie można winić za zabijanie owiec, bo taka jest jego natura, tylko dlaczego owce nie rozpoznają wilka? Dlaczego po 40 latach komunizmu nadal dają się prowadzić za rękę tej samej śmierdzącej elicie? Dlaczego niczym wieśniak na targu  Polacy cały czas sądzą, że mogą wygrać z oszustem w trzy karty?

Czyżby w amerykańskich dowcipach o Polakach było dużo prawdy?

Ostatnio w krótkim czasie usłyszałem od trzech Polaków, że “z Polakami nic nie warto robić” i trzeba po prostu dać sobie spokój. Kijem rzeki nie zawrócisz… Tu trzeba pokolenia, a nowe pokolenia nie widzą, w jaki sposób ich osobisty sukces mógłby zależeć od Polski.

Oglądając łopatologię medialną nadawaną na terenie całego kraju, wyciągają następujące wnioski:

  • 1. polska historia to pasmo zacofania i prymitywnej zaściankowości,
  • 2. aby być nowoczesnym i “do zaakceptowania w Europie” trzeba odrzucić polskość,
  • 3. polskość to kula u nogi, dlatego lepiej poszukać, czy czasem nie mamy jakiejś bardziej politycznie poprawnej krwi w żyłach, może żydowską, może niemiecką, ba, nawet rosyjska nie jest najgorsza.

Ośrodki, które starają się odbudować patriotyzm i bronić interesu narodowego, natychmiast są bezpardonowo atakowane przez polskich wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. Często są to ataki skuteczne, ponieważ owemu zakompleksionemu, niedokształconemu, ogłupionemu przez nowoczesną szkołę Polakowi łatwo przelasować mózg, łatwo zagrać na jego “kompleksie pochodzenia” i przekonać, że jeśli chce być “do przodu” i ustawić się frontem do Europy, to musi się zachowywać tak, jak mu “Gazeta Wyborcza” “zapodaje”.

Pomimo że akurat wszyscy dookoła zębami bronią własnego interesu i usiłują mądrze budować przyszłość swych narodów; pomimo że narodowe budowanie widoczne jest gołym okiem u Niemców, Rosjan, ba, nawet Francuzów czy Włochów, w Polsce – tłumaczy się ludziom,  że ich podrygi samoobrony i odruchy zdrowego rozsądku są głupie, nie na miejscu i na dodatek pachną szowinizmem, ksenofobią, antysemityzmem, czy co tam jeszcze można wymyślić.

Paradoksalnie wszyscy ci, którzy krytykują obecny stan polskiego ducha jako beznadziejny, idą na rękę wrogom Polski i doskonale wpisują się w prowadzoną kampanię kopania Polaków pod kolana. Nieważne jest, czy mają rację, czy nie, ważne, że ich opinia jeszcze bardziej nas pogrąża i odbiera wolę działania – wolę mocy.

Dlatego tak potrzebna jest nam dzisiaj edukacja imperialna! Proste przekonanie, że jesteśmy spadkobiercami wspaniałej historii, członkami wielkiego narodu europejskiego o tysiącletniej historii, który przez pół tysiąca lat rozdawał karty we wschodniej części kontynentu. Do takiej sytuacji mamy historyczną odpowiedzialność powrócić. Jak?

Wychowując dzieci na ludzi superwykształconych, znających języki, potrafiących zdobywać mir u obcych i bogacić się ich kosztem, świadomych wielkości narodowej, do której trzeba nam dorosnąć; wychowanych na polskich mitach narodowych, opowieściach o przeszłej glorii Polski; ludzi potrafiących się uczyć na błędach poprzednich pokoleń wyciągających wnioski  i  zdolnych skończyć z polską mrożkowską niemocą, znających mechanizmy rządzące współczesnym system, obeznanych z zagrożeniami i kierunkami globalnych batalii, jakie dzisiaj targają światem, i potrafiących wykorzystać je dla Polski.

Musimy się dorobić nowej polskiej arystokracji – arystokracji ducha – elity narodowej, która czuć będzie więź z każdym  polskim prostakiem i odpowiedzialność za polską demoralizację i degrengoladę; która patrząc na pijaną polską matkę z wózkiem, nie będzie odwracać oczu w geście “a cóż to się do człowieka nie przyczepi”, lecz starać się będzie pomóc biednym i podnieść upadłych w beznadziei i głupocie.

Kiedy dorobimy się takiej elity naszych ludzi, Polska stanie na nogi. Wychowanie imperialne to nie produkowanie salonowych bawidamków i uładzonych erudytów, lecz kształcenie przywódców i liderów zdolnych bić po pysku, kiedy zajdzie potrzeba, podejmować trudne decyzje, pewnych swego i zdolnych zatkać gębę przeciwnikowi w każdej debacie telewizyjnej.

To nie jest beznadziejna walka! To jest walka, która jest atrakcyjna nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla ludzi młodych, którzy w niej dostrzec mogą szansę na odnalezienie sensu życia, poznanie cudownego smaku poprawiania świata i budowania własnego narodu.

Zadanie jest poważne, dlatego w pierwszej kolejności zdemaskujmy wrogów. Popatrzmy dookoła siebie i zastanówmy się, kto wkłada Polsce patyk w szprychy, kto nas dołuje, każe się wstydzić i przepraszać za  polskość. Otorbiajmy tych ludzi. Każdy organizm, nawet chory, otorbia ciała obce…

Andrzej Kumor
Mississauga
źródło: Tygodnik “Goniec” Toronto

 

Written by kilogram13

marzec 29, 2008 @ 10:19 pm

Napisz odpowiedź