USA, Irak, Afganistan, weterani i kurestwo…
(iskry.pl)
Zbrodnie żołnierzy USA polegały na strzelaniu i biciu, oraz rasistowskim traktowaniu i torturowaniu, zupełnie niewinnych i przypadkowych schwytanych Irakijczyków i Afganów. Zeznający żołnierze, podają dane osobiste do mikrofonów, jak na przykład Jon Michale Tuner weteran kompanii „Kilo,” 3go batalionu, 8go pułku piechoty morskiej (Margines), który obsługiwał karabin maszynowy. W czasie zeznania zerwał on z piersi odznaczenia wojskowe i rzucił je przed publiczność oraz powiedział:
„W dniu 18 kwietnia, 2006, zabiłem pierwszego niewinnego człowieka. Nazywałem go „grubasem” i zabiłem go w obecności jego ojca i jego znajomego. Pierwsza kula nie zabiła go, więc strzeliłem mu w kark, wówczas zaczął on wrzeszczeć i popatrzył mi w oczy. Zabiłem go następną kulą. Trzeba było siedmiu osób żeby jego trupa podnieść z ziemi. Wszyscy koledzy gratulowali mi moje pierwsze zabójstwo, włącznie z dowódcą kompanii, który obiecał, że, jak któryś z jego żołnierzy pierwszy zadźga człowieka bagnetem, to dostanie przepustkę na cztery dni po powrocie z Iraku.”
„Oto fotografia trzeciego człowieka, którego zabiłem jak jechał na rowerze. Później jak przyszła dziennikarka z CBS, Sara Logan chwilowo zachowaliśmy się według przepisów… Patrolowaliśmy o trzeciej nad ranem. Kopnięciem otwieraliśmy drzwi domów i terroryzowaliśmy rodziny mając okulary do widzenia po ciemku. Dusiliśmy mężczyzn chwytem za gardło i biliśmy ich głowami o ściany. Na ręce, którą dusiłem miałem wytatuowane przekleństwo po arabsku, które powtarzałem, kiedy chciałem się odprężyć.”
„Na następnej fotografii minaret meczetu Fatami z dziurami od kul moździerza, potem jest fotografia dziury w ścianie tego meczetu z kuli armatki z czołgu, wszystkie te strzały oddaliśmy żeby się odprężyć, nikt z meczetu nie strzelał…To są małe próbki. Milion Amerykanów służyło w Iraku….Zeznaję to dziś nie tylko dla własnego sumienia i żeby reszta społeczeństwa mogła się o tym dowiedzieć, ale czynię to też dla tych wszystkich żołnierzy, którzy nie mogą tu być obecni i mówić o tym, co się działo… Wstydzę się nienawiści i zniszczenia, które zadawałem niewinnym ludziom… Dzieje się to nadal, ludzie będą zabijani, aż społeczeństwo o tym się dowie. Wstydzę się tego, co robiłem. Przestałem być potworem, którym byłem. Dziękuję za uwagę.”
Następnym mówcą jest Jason Hurd, weteran dziesięciu lat służby w armii USA… „Służyłem w śródmieściu Bagdadu przez rok do listopada 2005. Pochodzę z miasta Kingsport, w górach w stanie Tennessee, jestem synem ciężko doświadczonego weterana wojny na Pacyfiku, bitew o Tarawa i Guadacanal. W 1997 zaciągnąłem się jako sanitariusz, mimo, że ojciec tego nie chciał.”
Hurd mówi dalej: „Jednostka nasza miała ubezpieczać konwoje i usuwać wszystko z drogi… Żołnierze z mojej jednostki strzelali do niewinnych cywilów i niszczyli ich samochody, z czego byli dumni… My poniewieramy Irakijczykami codziennie, rzucamy ich na podłogę, bijemy i wiążemy, zatruwamy im życie… ja sam omal nie zabiłem 80cio letniej kobiety…Rogatkę przy wjeździe do „zielonej strefy” nazywaliśmy „Rzeźnią no. 11,” ponieważ bomby samochodowe eksplodowały przy niej co dzień, od kiedy przybyliśmy do Iraku. Bomby te zabijały dziesiątki ludzi stojących w ogonku, starających się o pracę w „zielonej strefie.” Widziałem ludzi wielokrotnie ciężko rannych i krwawiących obficie. Wspomnienie tych ran prześladuje mnie do dziś.”
„Większość Irakijczyków popiera ataki na nas i chcą naszej ewakuacji, ponieważ uważają, że żołnierze USA powodują zniszczenie, a nie demokrację. Nasza ewakuacja będzie początkiem końca cierpień Irakijczyków.”
Jason Hurd z 278go pułku obrony narodowej z Tennessee zeznawał na zjeździe „Winter Soldier” w National Labor College w Silver Spring, Maryland gdzie przybyły setki weteranów i żołnierzy służby czynnej w Afganistanie i w Iraku, w tradycji protestu przeciwko wojnie w Wietnamie, która była bez porównania mniej cenzurowana w mediach, niż obecne wojny i pacyfikacje.
Wówczas, 27 lat temu w Detroit odbyło się „Winter Soldier Investigation,” gdzie ruszeni sumieniem żołnierze wracający z Wietnamu, zeznawali o własnych zbrodniach i zbrodniach wojennych ich kolegów, których byli świadkami. Program radiowy „Democracy Now!” będzie nadawał te obchody przez tydzień, w celu upamiętnienia piątej rocznicy inwazji USA na Irak.
W dniu 17 marca, 2008, The Wall Street Journal opublikował artykuł pod tytułem „Państwo Uciekinierów: Irak Po Pięciu Latach Wojny.” Według raportu John Hopkins University w Iraku straciło życie około miliona ludzie w wyniku inwazji USA. Uciekinierzy z własnych domów i miast liczą w Iraku około cztery i pół miliona ludzi. Połowa z nich szuka schronienia zagranicą, głównie w Syrii, a druga połowa błąka się po Iraku i śpi w prowizorycznych budach i namiotach.
Prezydent Bush zaczął wojnę pod hasłem „wolność Iraku” w stylu neokolonializmu. Nie udało mu się zmusić Irakijczyków do popisania „prawa naftowego,” czyli rabunkowych zasad eksploatacji, przez korporacje międzynarodowe, zasobów paliwa w Iraku, pod nazwą „podziału zysków.” W rezultacie wojsko USA nadal popełnia od pięciu lat w Iraku zbrodnie niby w imię wolności i demokracji.
Iwo Cyprian Pogonowski
Nikt z twojej rodziny nie zginął w ataku na WTC?
???
lipiec 21, 2008 at 10:37 am
To nie byl atak terrorystyczny tylko rewanz za mordy na Palestynczykach. Hitler tez nazywal partyzantow terrorystami.
W tej chwili terror sponsoruja USA, Izrael, i Wielka Brytania.
Anonim
sierpień 5, 2008 at 12:38 am
nie nikt nie zginal
anonim odpowiedzial za mnie
kilogram13
sierpień 7, 2008 at 10:55 pm