GEGEN JAYS… gegen the ‘New World Order’

gegen Global Masonic Jay’o Socio-Liberal Kibbutz !

O Serbii jeszcze raz…

Skomentuj »

(prawy.pl)

Na naszych oczach dokonano rozbioru Serbii. UE bez jakiegokolwiek prawnego, czy moralnego mandatu wkroczyła do Kosowa i poparła Albańczyków. Prezentowana w mediach retoryka jest prosta: Serbowie to nacjonaliści (słowo-gilotyna), a Albańczycy to biedni ludzie marzący o swoim demokratycznym państewku. A kto zacz? Dzisiejsze Kosowo, to islamiści w Europie, prześladowcy Serbów, których Kosowo jest kolebką i praojczyzną; to wylęgarnia terroryzmu, brudne narkotykowe interesy. Oto, czego broni dzisiaj UE i USA. W sukurs im ruszył także Radek Sikorski. A jakże. Pomimo polsko-serbskiej solidarności z okresu I i II wojny światowej, a także oczywistych faktów musimy krakać jak nasze unijne wrony.

Trafnie zauważył dziś Jan Engelgard na swoim blogu, że „Proklamacja niepodległości Kosowa to naturalna konsekwencja polityki Zachodu w roku 1999, kiedy państwa NATO z USA na czele napadły na Serbię, umożliwiając Albańczykom opanowanie tej dzielnicy i wygnanie prawie wszystkich Serbów (…) posłużono się wówczas gigantycznym kłamstwem, wmawiając opinii publicznej, że jakoby Serbowie rozpoczęli masowe wysiedlenia Albańczyków z Kosowa, mówiono nawet o 800.000 uchodźców i 100.000 ofiar.” Szybko wyszło szydło z worka. Okazało się, że akcja była przeciwko terrorystom z Wyzwoleńczej Armii Kosowa (UCK). Nie było wygnań, a Albańczycy zaczęli dopiero pierzchać po rozpoczęciu przez lotnictwo NATO masowych nalotów. Wyszło na jaw, że „serbskie ludobójstwo” to 2.000 osób, tyko pech chciał, że to suma wynikająca z dodania zmarłych po obu stronach konfliktu.

Tymczasem mit złych Serbów i dobrych Albańczyków pozostał. I nie słychać wśród poprawnych komentatorów bałkańskiej rzeczywistości zająknięcia o krzywdzie, jaką wyrządza się Serbom. Tak jak nie słychać było rozdzieranych szat, kiedy dokonywano rozbiorów Polski. Porozumienie ponad podziałami…

Europa z poparciem USA oddała kolejny fragment ziemi islamistom. Nic to, że historycznie to ziemie serbskie; że mieszkają tam Serbowie, a fakt, iż są w mniejszości wynika z kolonizacji tego regionu przez siły islamskie, a ostatnio międzynarodowe. Nie liczy się to, że wszystkie prastare ośrodki kultu prawosławnego znajdują się na terenie Kosowa. Za nic też ma się prawo Serbii do suwerenności i załatwiania swoich spraw we własnym zakresie. Tego jeszcze nie grano. Nawet Sowieci mieli zapis w konstytucji o możliwości referendalnego oderwania się ich republik. Zresztą te z tego zapisu skorzystały. A dzisiaj UE i NATO wchodzi z butami (vide karabinami) na teren obcego suwerennego państwa bez żadnego prawa. A świat z małymi wyjątkami klaszcze. Skandal!

Co dalej z Serbią? Przypomina się serbska dewiza i zawołanie bojowe, wzywające do zjednoczenia wobec zewnętrznego zagrożenia i wewnętrznych sporów: Samo sloga Srbina spasava! (Tylko jedność ocali Serbów!) Oby taka była i oby pomogła…

Kosowo to region, gdzie większość stanowią dzisiaj Albańczycy, więc dlatego ma to być ich państwo. Tak argumentuje salon. A więc przypomnę, że w okręgu wileńskim 62 proc. ludności to Polacy? Co ty na to, Unio Europejska?! Co ty na to, Radku Sikorski?!

Robert Wit Wyrostkiewicz
wyrostkiewicz@prawy.pl

Written by kilogram13

luty 18, 2008 @ 10:39 pm

Napisane w 1, Mysl jest Bronia

Tagged with , , , , , , ,

Napisz odpowiedź