GEGEN JAYS… gegen the ‘New World Order’

gegen Global Masonic Jay’o Socio-Liberal Kibbutz !

Pytanie : na ile Polacy dadza sie zmanipulowac przez “obce” media ?

Skomentuj »

(Nasz Dziennik)

Donald Tusk, wygłaszając swoje piątkowe exposé, rozpoczął od refleksji osobistej. Mówił o satysfakcji i dumie ze względu na rolę, która została mu powierzona przez Polaków. Przemówienie było długie i zawierało wiele różnych wątków dotyczących istotnych spraw naszego kraju.
Głównym mottem, jak podkreślał szef nowego rządu, będzie “zaufanie”. I wszystko byłoby dobrze, jeśliby kogoś nie interesowały konkrety. Tych niestety nie było w ogóle.

Nowy premier obiecał znaczące podwyżki płac w sferze publicznej. Nowe emerytury mają być naliczane po nowemu od 1 stycznia 2009 roku. W sprawie podwyżek płac nauczycieli premier ograniczył się głównie do stwierdzenia, że będą zmiany w Karcie Nauczyciela, które wprowadzą inną kwotę bazową dla płac. O podwyżkach dla lekarzy i pielęgniarek nie usłyszeliśmy w zasadzie nic. Temat służby zdrowia dotyczył głównie przekształcenia publicznych placówek ochrony zdrowia w spółki prawa handlowego oraz podział Narodowego Funduszu Zdrowia.
Na temat obniżenia bezrobocia usłyszeliśmy także kilka ogólnych zdań, jak chociażby to, że powinno ono obniżyć się do poziomu średniej europejskiej.
Donald Tusk zupełnie zapomniał o emigrantach, którzy przecież masowo mieli powracać do kraju po przejęciu władzy przez Platformę Obywatelską.
Nowy premier wypowiedział wiele populistycznych obietnic mających niewielkie szanse lub też żadne na realizację. Próbował łączyć gospodarkę liberalną z solidaryzmem społecznym. Koncert życzeń z wieloma sprzecznościami. Właściwie powiedział to, co chcieli usłyszeć wyborcy.
Premier Tusk nie przedstawił żadnych konkretnych liczb, zwłaszcza dotyczących podwyżek wynagrodzeń zarówno dla nauczycieli, pracowników służby zdrowia, jak i emerytów. Ma on świadomość, że realizacja szybkich i wysokich podwyżek płac przy jednoczesnym ograniczaniu wydatków budżetowych będzie mało realna.
Wielkim wyzwaniem będzie także szybka obniżka bezrobocia, zwłaszcza w takim tempie jak w ostatnich dwóch latach (o 6 proc.). Również nie będzie łatwym zadaniem utworzenie w krótkim czasie ponad 1,3 miliona nowych miejsc pracy, jak to miało miejsce także w ostatnich dwóch latach rządów PiS.
Nie sądzę także, aby do kraju szybko powracali młodzi i dobrze wykształceni Polacy, którzy mieliby swoją wiedzę i doświadczenie zdobyte w zachodnich krajach europejskich wykorzystywać na zakładanie nowych firm, a tym samym tworzenie kolejnych miejsc pracy.
Przed wyborami powiedzieć i obiecać można wiele, natomiast niezrealizowane obietnice szybko są rozliczne przez społeczeństwo, które pamięta dobrze, co rządzący im obiecywali.
Donald Tusk i Platforma Obywatelska przed wyborami złożyli wiele obietnic, jeśli uda im się z nich wywiązać, osiągną sukces i mogą dużo zyskać. Obecny premier być może zostanie prezydentem, a PO będzie rządziła przez kolejne lata. Jeśli jednak skończy się na niespełnionych obietnicach, lider Platformy przegra wszystko, a jego ugrupowaniu trudno będzie się podnieść przed następnymi wyborami.

Written by kilogram13

listopad 27, 2007 @ 10:32 pm

Napisz odpowiedź